Kto chce być kobietą? Kobiety TV!

Być kobietą, być kobietą... Jesteśmy kobietami, ale nie zawsze się z tego cieszymy. Nierówne płace, nierówne szanse albo chociaż to, że zawsze trzeba być uśmiechniętą, pachnącą i pomalowaną. Znamy „uroki” chodzenia w szpilkach i teksty „baba za kierownicą”. Wydawałoby się, że niektórzy faceci nam współczują, jakby bycie kobietą było czymś... nie tak fajnym, jak bycie mężczyzną. Ale są jeszcze inni mężczyźni – tacy, którzy sami chcą być jak kobiety.

Transwestyta – kochana, ślicznie dzisiaj wyglądasz!

Mężczyźni, którzy przebierają się za kobiety, czasowo utożsamiają się z kobietami, robią makijaż, zakładają szpilki i peruki, zmieniają głos, rodzaj i imię, by potem znów powrócić do swojej męskiej postaci i pójść do pracy na budowę, to transwestyci. Nie są oni biologicznymi kobietami, ale kobietę noszą gdzieś „głęboko w duszy”. Czasami – wypuszczają ją na światło dzienne, na ulice wielkiego miasta, do kafejki na kawę, na zakupy. Wielu z nich jest tak perfekcyjnych w sztuce metamorfozy, że nikt nie domyśla się nawet, że ta pani jeszcze kilka godzin temu była panem. Tych nie widać – gdyż wyglądają i zachowują się, jak przeciętne kobiety.


Ci, którym sztuka przebierania się za kobietę wychodzi trochę gorzej – lub – ci, którzy od Natury dostali kanciastą szczękę i wzrost 196 cm – są bardziej zauważalni. Wiele osób bierze ich za gejów – zły trop. Transwestyta to ten, który czasem chce uchodzić za kobietę. Gej to mężczyzna, który chce związać się z innym mężczyzną. W pierwszym przypadku chodzi i płeć (kobieta, mężczyzna), w drugim o orientację (homoseksualność, heteroseksualność).


Transwestyta – mąż

Tak, tak, drogie Panie! Ci mężczyźni poprzebierani za kobiety, bardzo często mają żony i dzieciaki! Bycie transwestytą, czyli – jak sami zainteresowani o sobie mówią – kobietą TV – nie przekreśla możliwość szczęścia w życiu prywatnym i poukładania sobie życia, tak jak chcemy. Wbrew pozorom, wiele kobiet ma mężów transwestytów i akceptuje ich w pełni. Może nie jest to związek stereotypowy, ale za to jest szansa na to, że będzie on nieprzeciętny i kolorowy.


Wydaje się, że szczególnie młode kobiety mogą akceptować przebierających się mężczyzn. Obecna kultura popularna, stawiająca na piedestale androgyniczne gwiazdy, wymalowanych i uszminkowanych mężczyzn, wręcz lansuje wizerunek nowego mężczyzny – tak kobiecego, jak tylko można. Jeżeli nastolatki kochają się w wokaliście zespołu Tokio Hotel, o którym trudno jednoznacznie powiedzieć, czy z wyglądu wygląda, jak dziewczyna czy chłopak, to czemuż nie mają zakochać się w podobnym, maksymalnie kobiecym mężczyźnie? Mieć męża jak David Bowie (znany ze swojej słabości do sukienek), czy chłopaka wyglądającego jak Madox – czemu nie! Oczywiście, ani Madox, ani Bowie nie są transwestytami, a przynajmniej nic o tym nie wiadomo, ale i tak łamią wizerunek stereotypowego mężczyzny.


Transwestyta – najlepszy przyjaciel kobiety?

Mówi się, że najlepszym przyjacielem kobiety jest gej. Ale czy to prawda? Geje są raczej zajęci mężczyznami i męskością. W kobiecości natomiast, oraz w kobietach kochają się właśnie transwestyci. To oni zawsze biegają po sklepach w poszukiwaniu kolczyków, pończoch, sezonowych wyprzedaży, na których będą mogli kupić trzy sukienki w cenie jednej. To oni lgną do kobiet i chcą być ich koleżankami. To oni depilują nogi i wiedzą, co znaczy ból depilacji. Nota bene – często elektrycznym depilatorem depilują też twarz – bez wahania więc można ich nazwać „siostrami w bólu”. Może warto zmienić powiedzenie na „transwestyta najlepszym przyjacielem kobiety”?