Czy małżeństwo jest pułapką, czyli zanim weźmiesz ślub...

Ślub, małżeństwo, związek – rzecz tak powszechna, że mogłoby się wydawać, że już wszystko wiemy i naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać. A jednak małżeństwo może okazać się pułapką, a ślub może wiele zmienić zarówno dla ciebie, jak i dla twojego partnera. Nie mam zamiaru odwodzić cię od twojej decyzji o ślubie, ale chcę pokazać pewne motywacje i pułapki, których w tej chwili nie zauważasz.

Ślub i małżeństwo – czy to przemyślana decyzja?

Mimo zmian i równouprawnienia kobiet, wciąż żyjemy w świecie stereotypów. Być może twoja mama, kiedy wyszła za tatę, przestała pracować zawodowo lub też uznała, że teraz ona może zarabiać mało, bo to obowiązkiem męża jest utrzymać rodzinę. Może ty myślisz podobnie. Zastanów się nad tym. Co o tym myśli twój partner? Czy on jest gotowy wziąć na siebie cały ciężar ekonomiczny po ślubie? Czy twój partner da sobie z tym radę – nie tylko finansowo, ale psychicznie? A ty – jak się będziesz czuła, gdy – bez pracy lub z małą pensją – będziesz wciąż miała wrażenie, że wydajesz nie swoje pieniądze? Zmiana nieformalnego związku w małżeństwo, żeby partner cię utrzymywał? O tym się raczej nie mówi, ale...


Ślub a zależność ekonomiczna

Niezależność ekonomiczna każdego partnera jest bardzo ważna. Szczególnie ważna jest dla kobiety. W wypadku, gdy to ona jest uzależniona ekonomicznie od męża – o wiele trudniej jest jej decydować o sobie. Na nią też spada obowiązek utrzymania i wychowania dzieci, jeśli mąż odejdzie, zachoruje lub umrze. Oczywiście, wiele mogą pomóc ubezpieczenia, ale nie na wypadek rozwodu. Co może zrobić kobieta w sytuacji, w której mąż utrzymuje ją i dziecko, i zaczyna używać wobec niej przemocy? Uzależniona od pieniędzy męża może się godzić na mieszkanie pod jednym dachem, awantury, krzyki, przemoc.


Ślub a mieszkanie

Kolejna ważna kwestia to – mieszkanie. Często młodzi decydują się na mieszkanie po ślubie u rodziców. Czasem trzeba, ale... Przez to nie mogą być nową, niezależną rodziną, nie mogą sami ustanawiać swoich praw i swojego stylu życia. Często muszą się dostosowywać do zwyczajów gospodarzy i ich zasad. Często też nowy związek jest „poprawiany” przez mamę lub tatę, bo żona powinna ubierać się tak, a mąż tak naprawiać kuchenkę. W takiej rodzinie jest też wielka nierównowaga. Większą siłę i władzę ma osoba, która jest dzieckiem rodziców. To za nią murem staną teściowie. Może lepiej jeszcze trochę ze ślubem poczekać lub wynająć coś, zamiast narażać związek i jego harmonię.


Związek formalny i nieformalny a presja otoczenia

Ślub i małżeństwo są pewnego rodzaju kontraktem, dają związkowi pewne uprawnienia i ułatwienia, ale to jedna strona medalu. Druga – to wielka presja społeczna, która nie jest tak duża, gdy mówimy o związkach nieformalnych. Jeśli para jest ze sobą pięć lat i chce się rozstać – znajomi i rodzina też to przeżywają. Ale jeśli jest to małżeństwo, a nie nieformalny związek – takie rozstanie może się przerodzić w dramat, presja rodziny i znajomych, aby koniecznie ratować małżeństwo może być wielka i szkodliwa. Jeśli będąc małżeństwem, chcecie się zachowywać się niekonwencjonalnie, „dziwnie” – np. mieszkać w różnych miastach, mieć romanse (albo po prostu bardzo bliskie przyjaźnie), chodzić osobno na imprezy – będzie wam trudniej, dlatego że dobrzy ludzie na około wiedzą, jak powinni się zachowywać mąż i żona.


Twój ślub i twoja przyszłość

Jeszcze jedna sprawa – brak wizji przyszłości. Ty i twój partner możecie zupełnie inaczej wyobrażać sobie życie po ślubie. Wiele osób w Polsce wciąż niestety żyje na zasadzie: jakoś to będzie. Weźmiecie ślub a potem – jakoś to będzie. Zamieszkacie z teściami na razie, a potem – jakoś to będzie. Jeśli ty wyobrażasz sobie, że po ślubie będziesz pracować, studiować itp., a dziecko urodzisz późno po trzydziestce – zapytaj, czy twój partner na na tę sprawę podobne zapatrywanie. Jeśli on myśli, że będzie spokojnie mógł robić karierę, wyjechać na rok na kontrakt do Korei, a ty planujesz małą dzidzię i widzisz ukochanego, który o 4 rano karmi ją butelką – to możecie mieć potem mały problem.


Zastanów się, zanim powiesz „tak”

Tak więc, zanim powiesz „tak” - bądź świadoma, że robisz to z miłości, a nie dlatego że chcesz, aby to on cię utrzymywał i on się wszystkim martwił. Oczywiście, żadna kobieta tak świadomie nie myśli. Ale kto wie, co się kryje w naszej podświadomości, zanim tam nie zajrzymy... Bądź świadoma czego chcesz. Bądź świadoma, czego chce twój partner. To ułatwi wam wiele spraw, których sam ślub nie załatwia.